poniedziałek, 11 lipca 2011

Malibu z sokiem jabłkowym


Uff jak gorąco, puff jak gorąco. Do miłośników piwa, które podobno w takie upały nieźle chłodzi, nie należę. Ale nic to! To mój ulubiony drink na upalne dni, świętuję nim co się da (czy to już alkoholizm?). Zimny, bardzo zimny sok jabłkowy, kilka kostek lodu, chluśnięcie malibu do smaku - wlejcie tyle, ile kokosa chcecie czuć.

Doszły do mnie słuchy, że ambrozja ta nie jest szerzej znana jak jej najbardziej znana, acz dla mnie trochę za muląca wersja - malibu z mlekiem. Ponieważ rzecz to straszna, umieszczam ten mało ambitny "przepis". Ale poważnie - nie znam jeszcze osoby, której by nie zasmakowało. Pycha.

12 komentarzy:

  1. Uwielbiam Malibu, ale w takiej wersji jeszcze nie piłam. Muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  2. O z jabłkowym nie próbowałam :)
    Lubię też z colą lub z sokiem ananasowym. No i z mlekiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z checia bym posmakowala:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To dla mnie nowośc ale czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście nieznana ambrozja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nieznana, ale brzmi obiecująco :) do wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja piję z pomarańczowym :D też dobrt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę późno natknęłam się na ten "przepis", ale jest super :) Polecam Ci do wypróbowania malibu z sokiem ananasowym i blue curacao dla koloru. Jest pyszne, słodko-orzeźwiające i błękitne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. też nie słyszałam o tej mieszance, dopiero na ostatniej imprezie spróbowałam i mimo że nie lubię malibu, bo właśnie kojarzy mi się z "mulącym" mlekiem ;p spróbowałam. nie żałuję. od teraz jest to mój ulubiony drink !

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie piłam, ale z chęcią spróbuję!

    OdpowiedzUsuń

Widzę każdy pozostawiony komentarz - również w przepisach archiwalnych. Za wszystkie bardzo dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...