sobota, 1 lutego 2014

Co blogerzy mają w kuchni - talerzyki i miseczki.




Poznaję ostatnio środowisko blogerów kulinarnych. Poznaję takich samych wariatów jak ja. Poznaję ludzi, dla których kupowanie pojedynczo talerzy i sztućców jest normą. Poznaję swoich :)

Z tej okazji zaprosiłam ich do wspólnej zabawy a oni odpowiedzieli! Każdego pierwszego dnia miesiąca będę na blogu prezentowała zasoby kulinarnych blogerów - pozaglądamy im do szafek, szuflad i piwnic. W lutym zaczynamy od podstaw - talerzy i miseczek, na których prezentują się pichcone potrawy. 

Kupowanie pojedynczych talerzy to znana przypadłość blogerska. Okrągłe, kwadratowe, czarne, białe, niebieskie...przecież różne potrawy różnie się prezentują w zależności od tego, na czym je ułożymy. Moja kolekcja, jak widać powyżej, nie jest aż tak rozległa. Gustuję głównie w białych talerzach, ukochałam sobie te kwadratowe. Mam też zestaw kolorowych, które jednak są mało fotogeniczne i służą do "zwykłego" jedzenia ;)




A u Domi w Kuchni kolekcja prezentuje się tak...



 

Kasia z Cook it Lean pisze: Talerze zbieram nałogowo, wprawiając w rozpacz mojego narzeczonego. Najlepsze źródła to znajomi, allegro, pchle targi. Można w ten sposób znaleźć prawdziwe perełki i mniej wydać. Tradycyjne sklepy też atakuję ale ostatnio mam zakaz ;) Akcesoria do stylizacji jedzenia właściwie powoli wypierają zwykłe naczynia. W przyszłości planuję mieć gigantyczną kuchnię, żeby to wszystko pomieścić.


MP-3ka chwali się taką kolekcją:



Koperkowa Kuchnia:



Ola, z przepisów Aleksandry:

Blog założyłam 4 lata temu po przeprowadzce do Wielkiej Brytanii. Od jakiegoś czasu przepisy na stronę dodaje też moja mama - Ewa. Obie świetnie się uzupełniamy, bo mama lepiej gotuje, natomiast ja wolę piec. :)

Przesyłam zdjęcie tylko talerzy płaskich. Drugie tyle mam w Polsce.


Adrijah prowadzi dwa blogi: śniadaniowy i kulinarny.  Jedną kolekcję talerzy trzyma u rodziców (pierwsze zdjęcie, zakochałam się w tym trójkątnym talerzu) a drugą u siebie.




Bernadeta z bloga Bernika poddała się i stwierdziła, że nie ma mowy, żeby to wszystko wyciągała z szafek. Chyba ją rozumiem ;)



 Ewa, serwująca Obiady Za Dychę, też wymawia się późną porą i mówi, że wszystkiego się jej na zdjęciu uwiecznić nie udało. Strach się domyślać, ile tego w takim razie jest... ;)



No i Adriana i Mateusz Baran z bloga Pora Coś Zjeść o swojej kolorowej kolekcji mówią tak:

Moja kolekcja tzw. szkła do zdjęć liczy mnóstwo elementów. Dzisiaj Rynn prezentuje tylko talerze, których mam aż 61 sztuk (okrągłe, owalne, trójkątne, kwadratowe, gładkie, kolorowe lub w jednym kolorze, w paski, kwiatki, serduszka i inne) oraz miski (i pucharki), których mam 40 sztuk. Ponadto w moich zbiorach jest mnóstwo kubków, szklanek, kieliszków, kilka pater, ale może kiedyś będę miała okazję zaprezentować w tym cyklu pozostałe elementy :). Pewnie zastanawiacie się gdzie to się mieści, o dziwo to tylko 2 szafki, nawet niezbyt duże. Gorsza perspektywa jest taka, że tego ciągle przybywa :)




Posypując głowę popiołem przepraszam też Gosię z bloga Trawka Cytrynowa - jej e-mail jakimś cudem mi umknął :) Gosia swoje skarby wyszukuje w...garażu, marketach i na dekobazarach.


Uff! To czyją kolekcję najchętniej byście przejęli? ;))

24 komentarze:

  1. Kasi z Cook it Lean - wspaniałe talerzyki, lubię taki styl :) chyba się we wtorek wybiorę na ryneczek, poszperać tu i ówdzie w talerzykach za grosze, bo czuję niedosyt, jak pozaglądałam innym blogerkom w szafki :)
    Dziękuję za możliwość udziału w zabawie, mam nadzieję, że załapię się też na przyszłe wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne te zestawy, wolę coś takiego niż jedną piękną zastawę która może i się dobrze prezentuje ale strach jej używać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. moja kolekcja też się ciągle powiększa, chociaż nie jest tak bogata! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może chcesz ją zaprezentować w kolejnej edycji? :))

      Usuń
  4. Na pierwszym zdjęciu na biała, kwadratowa miseczka z takimi kółkami to pewnie z pepco :D Dostałam taką samą ale czarną ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. 1. Kiedy gdzieś wyjeżdżam, uprzedzam towarzyszy podróży, żeby nie pozwolili kupić mi talerzy. Bo On zawsze zapowiada, że jak wrócę z talerzem, to zamieszkam w piwnicy... Tym sposobem nie przywiozłam dwóch cudeniek z Paryża - jedno było Absolutnie Idealnym Białym Kwadratem, a drugie Talerzem Pałacowym z Motywami Wersalskimi. Hrmpf.

    2. Myślałam, ze mam tego dużo, ale widzę, że mogę spokojnie pokazać Mu ten post i iść na zakupy ;-)

    3. Uważam ponadto iż: komplety są brzydkie (nigdy nie noszę kostiumów, garniturów i garsonek, ani tym bardziej biżuterii w komplecie, fuuu, poza tą do sari) i że dużo lepiej wyglądają talerze z różnych kompletów zestawione w harmonijną całość, oraz: lepiej kupować talerze niż buty i torebki! Cena niższa, zajmują mniej miejsca, szybciej się zużywają.

    OdpowiedzUsuń
  6. ile naczyń:) niesamowita ilość:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wprost marzę o takiej kolekcji :D śliczne są te miseczki na pierwszym zdjęciu!

    OdpowiedzUsuń
  8. P. Ewę, serwującą Obiad Za Dychę http://obiadzadyche.blogspot.com/ rozpoznałam po talerzach zanim jeszcze spojrzałam na podpis. Widuję ten zestaw "ciarubkowy", a kolorowe arabsko-tunezyjskie wzorki i talerz z nutkami zapadły w moją pamięć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Talerze Ewy z Obiad za dychę <3 :)

    Teraz myślę sobie, że za mało moje wyeksponowałam :P No i zapomniałam o miskach!

    OdpowiedzUsuń
  10. No no, kolekcja jak się patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nienawidzę gotować, ale podzielam Wasze zboczenie. Wszystkie kolekcje bym rozkradła - uwaga, nie zapraszać mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kwadratowe talerze - moja miłość na razie niespełniona. Najlepiej w odcieniu złamanej bieli lub ekstrawagancko szare. Zawstydzenie poczułam na myśl o moim jednym w zasadzie komplecie talerzy, po Pyrkonie w marcu chyba wydam pół następnej wypłaty na naczynia. Tymczasem parę fajnych blogów odkryłam dzięki Tobie, których nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Adriana i Mateusz Baran mają piękną kolekcję. Chcę taką mieć!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cóż, my z chłopakiem w akademiku mamy aż 2 talerze - oba za 3zł z Tesco :C ale może to i dobrze, przynajmniej musimy je myć na bieżąco i nie ma bałaganu ;) moją miłością też są kwadratowe talerze - najlepiej białe, z jakimś nowoczesnym seledynowym / żółtym motywem - ale póki co żyją tylko w mojej wyobraźni ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. pięęęękne <3 ja na razie nie mam jak powiększać swojej kolekcji na mieszkaniu studenckim,bo my mnie stąd wywalili :D haha... a przeprowadzka z takim ekwipunkiem też nie byłaby łatwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszę Cię Martyna :D My mieszkamy w akademiku :P

      Usuń
  16. Jak dobrze, że nie jestem sama z tą antypatią i anty-zbieractwem męskim :) Mój Łukasz szału już dostaje. Wszędzie naczynka :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Zazdrość mnie zżera, marzy mi się taka kolekcja <3 Pokażę Mężowi, żeby nie marudził, przecież ja mam w porównaniu do Was wszystkich bardzo mało ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mam niemały zbiór ale ja mam super przyjaciół, którzy zwożą mi talerzyki z różnych zakątków świata:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niesamowite :)
    Ja nie mam prawie nic - najzwyczajniej w świecie nie mam miejsca. I tak wszystkie foremki, papilotki i wszystko do pieczenia i dekoracji ciast muszę trzymać w pokoju...

    OdpowiedzUsuń

Widzę każdy pozostawiony komentarz - również w przepisach archiwalnych. Za wszystkie bardzo dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...