sobota, 19 lutego 2011

Jak zrobić TANI, prawdziwy cukier trzcinowy (brązowy).



To jest zdecydowanie moje odkrycie roku 2011. I mówię to z całą pewnością, mimo, że mamy dopiero luty.


Kupowanie cukru trzcinowego to jedna z najbardziej uciążliwych dla mnie czynności. Osobno jest cukier trzcinowy, osobno demerara (sic!), osobno muscovado...a to wszystko jest tak diabelnie drogie! Najtaniej cukier trzcinowy można kupić za ok. 9zł za kilogram. Zazwyczaj - ok. 11zł. Kilogram muscovado to już ok. 13zł, a czasami ceny sięgają nawet 25zł za kilogram w przypadku wysokopółkowej marki (ciemny cukier chytrze pakowany jest w półkilogramowe paczki). Do przeciętnego przepisu na muffiny dodaje się ok. 150-200g cukru, a jednak biały to przecież nie to samo...

Prawda...? Nieprawda. Czysty, rafinowany cukier pozyskiwany z trzciny cukrowej i buraków cukrowych to, pod względem chemicznym, dokładnie ta sama substancja. Jasny cukier trzcinowy (czasami nazywany Demerarą) to cukier, który zawiera w sobie przynajmniej 3,5% melas (substancji, które są produktem ubocznym w procesie rafinowania cukru). Ciemny cukier, u nas znany jako Muscovado, musi zawierać w sobie przynajmniej 6,5% melas. Ponieważ wytwarzanie ciemnego cukru z trzciny cukrowej przez odpowiednie sterowanie rafinacją jest bardzo uciążliwe, to większość cukru trzcinowego produkowana jest w bardzo prosty sposób - do białego cukru dodaje się melasy, aż osiągnie on odpowiedni poziom wilgotności i nasycenia.

Więc czemu nie robimy tego w domu...?

Od dziś robimy :) obcinając przy tym koszty o połowę!

Przepis jest prosty jak funt kudeł.

Do zrobienia jasnego cukru trzcinowego potrzebne będą nam:

1 łyżka melasy trzcinowej (po testach dochodzę do wniosku, że żeby otrzymać jasny cukier można dodać 3/4 łyżki)...
...na każde 200g cukru (w zasadzie 210, ale zaokrąglimy dla ułatwienia).

Jeżeli chcemy otrzymać ciemny cukier muscovado - podwajamy ilość melasy.

Skomplikowany zaiste proces łączenia tego cuda przedstawiam poniżej.

1. Wszystko, czego potrzebujecie. Jeżeli nie macie miksera, to nie martwcie się - ponoć ten sam efekt da się uzyskać rozcierając cukier z melasą za pomocą widelca, tylko oczywiście będzie to trwało trochę dłużej (tak, mam bardzo brudny mikser ;)).

2. Dodajemy melasę do cukru i zaczynamy miksowanie! U mnie - 420g cukru, dwie (raczej płaskie) łyżki melasy.

3. Po chwili melasa utworzy nam z cukrem brzydkie grudki. Spokojnie, nic się nie dzieje, tak ma być - nie poddajemy się. Ja na tym etapie trochę oszukałam - nie chciało mi się stać z mikserem, bo cukier mi się sypał na boki, więc wrzuciłam wszystko do blendera i włączyłam go na ok. minutę ;)


4. Gotowe! Wilgotny, aromatyczny cukier trzcinowy/brązowy. Na samej górze posta - z bliska :)

Nasz cukier będzie miał trochę mocniejszy zapach od kupnego, ze względu na to, że taka skoncentrowana melasa bardzo mocno pachnie zaraz po otwarciu słoika.

A teraz najlepsze.

Kilogram cukru można kupić już za 2.50zł. Melasę kupiłam za niecałe 13zł - słoiczek 450g. Jedna łyżka melasy waży 15g, z prostych rachunków wynika, że z jednego słoika otrzymamy 30 łyżek, które wystarczą nam do utrzcinowienia 6 kilogramów cukru.

2.16 zł (melasa) + 2.50zł (cukier) = 4.66zł za coś, za co w sklepie normalnie zapłacilibyśmy przynajmniej dwa razy tyle.

Podwojenie melasy zaowocuje muscovado w cenie niecałych 7zł za kilogram.

Najpraktyczniejsze w tym wszystkim jest to, że możemy po prostu wymieszać sobie taką porcję, jaka aktualnie jest nam potrzebna (żegnajcie, cztery rodzaje cukru w szafce!), możemy zastąpić biały cukier w dużych kryształkach drobnym cukrem do wypieków (nieco droższym), i otrzymamy "cukier trzcinowy extra fine" (7-8zł za pół kilograma...), możemy płynnie regulować "ciemność" naszego cukru.

Na koniec jeszcze kilka uwag:

- Melasa z buraków cukrowych się nie nadaje. Niestety.
- Nasz gotowy cukier jest wilgotny i będzie się zbrylał - to normalne. Żeby temu zapobiec trzymamy go w szczelnych pojemniczkach z jak najmniejszą ilością powietrza. Jeżeli mimo wszystko nasz cukier trzcinowy zmieni się w twardą bryłkę, to odstawmy młotek, obierzmy jabłko ze skórki, i skórkę tę wrzućmy na noc do pojemniczka z cukrem. Rano będzie sypki aż miło.
- Są różne rodzaje melasy - od najjaśniejszej, która jest jak syrop i niezbyt aromatyczna (nie nadaje się), przez średnią (trzeba jej pewnie dodać więcej), do najciemniejszej, black strap mollases, której ja użyłam. Nie wiem jaką uda wam się dostać, ale black strap na pewno będzie najwydajniejsza.
- Melasę można kupić w Kuchniach Świata, przez Internet, i w eko-sklepikach sprzedających bio-żywność. Ja właśnie tam znalazłam moją melasę (sklepik w bocznej bramie od ul. Krupniczej, jeżeli ktoś z Krakowa jest zainteresowany :)). Ja użyłam takiej:


Mam nadzieję, że ten sposób okaże się przydatny i więcej osób będzie mogło cieszyć się cukrem trzcinowym w wypiekach :) dajcie znać swoim kucharzącym znajomym!

34 komentarze:

  1. wow. jestem pod wrażeniem Twojej kreatywności. serio! dzięki za podzielenie się nią:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super. dziękuję. Skorzystam, jak bum cyk cyk.

    OdpowiedzUsuń
  3. przydatny post na ban skorzystam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez skorzystam, bo to naprawdę rewelacyjna wiadomość . Nie tyle drogość tego cukru, bo to nie do każdego wypieku, ale miejsce... Dziękuję - zapisuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo praktyczna rada! Dziękuję za nią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super, w końcu nie będę miała problemu z szukaniem drogiego cukru muscovado :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, strasznie się cieszę, że się to komuś przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny pomysł. dzięki za to, że się nim podzieliłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie dziś przyglądałam się cukrowi brązowemu i stwierdziłam, że trzeba go jakoś samemu zrobić A tu proszę taka podpowiedź Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  10. pomysł rewelacyjny, bo melasa w szafce jest :) a na dzisiaj potrzebuję Muscovado i miałam zastępować demerarą :) wypróbuję przepis na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki - już myślę jak zmodyfikować trochę sposób, żeby uzyskać ciemny rum :D

    OdpowiedzUsuń
  12. niesamowite, że takie rzeczy można przygotowac samodzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. A jaka jest w takim razie różnica pomiędzy demarerarą a jasnym muscovado? I ile dostać melasy, żeby mieć to drugie?
    dzięki za odp
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o zawartość melasy to wygląda to tak: muscovado ciemne>muscovado jasne>demerara.

    Jeżeli używasz blackstrap mollases, jak ja, to myślę, że użyłabym niepełnej łyżki. Tak 4/5 ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super pomysł. Idę poszukać melasy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaczynam być uzależniona od twojego bloga :) Skarbnica pomysłów. A ten z brązowym cukrem (moim ulubionym)jest r e w e l a c y j n y!!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pozdrawiam również, i cieszę się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety jakiś czas temu nie miałam pod ręką melasy, więc musiałam kupić brązowy cukier. Coś w tym musi być co piszesz, bo nawet kupny strasznie pachnie melasą. A Twój sposób z włożeniem skórki od jabłka, żeby cukier się nie zbrylował jest genialny. Już przetestowałam i byłam w szoku. Poprzedniego dnia miałam kamień z cukru, a po włożeniu skórki przypomniał mięciutki, wilgotny piasek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Haha, cieszę się, że sposób się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomysł jest dobry, a l e cukier niby-trzcinowy jest defakto cukrem buraczanym podkoloryzowanym i pod względem zdrowotnym raczej wątpliwy. Chyba, że miedzy cukrem oryginalnym trzcinowym i cukrem buraczanym nie żadnej różnicy poza smakową, ponieważ (jak czytałam) w obu jest sacharoza i nie może jej być mniej w kazdym z tych cukrów mniej niż 85-90%. Jeżeli ktoś zna temat lepiej proszę o sprostowanie i wyjaśnienie jak to jest naprawdę. Ktoś

    OdpowiedzUsuń
  22. Sposób jest dobry ALE DEFAKTO JEST TO CUKIER BIAŁY BURACZANY PODKOLORYZOWANY i nie zmienia w sposób zasadniczy wartości zdrowotnych (raczej braku) cukru buraczanego. Cukier trzcinowy i cukier buraczany to sacharoza (jak czytałam) i nie może jej byc mniej w każdym z tych cukrów niż 85-90%.Jeżeli ktoś zna lepiej temat - proszę o sprostowanie i wyjaśnienie - jak to jest naprawdę. Czy warto dla koloru i miłego zapachu zadawać sobie trud "podrasowywania" naszego polskiego cukru? Moje uznanie - pomysł ze skórką rewelacyjny. Ktoś

    OdpowiedzUsuń
  23. Dokładnie tak samo pomyślałam.Dodam jeszcze ze w przemyśle cukier brązowy jest po prostu półproduktem do cukru białego i jak widzę jego cene w sklepie to mnie po prostu powala. Na logike to powinien być połowe tańszy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzięki za pomysł! Baaardzo przydatny!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  26. A czy taka melasa będzie się nadawała: http://wegetarianin.pl/product_info.php?products_id=1848 ?
    Z góry dziękuję za odpowiedź. PS świetny pomysł! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zabieram się za produkcję ;)
      Nie chciałam się naciąć na jakąś 'chrzczoną' melasę i dlatego wolałam dopytać kogoś, kto się zna :)

      Usuń
  27. Za kreatywność pochwała , ale niestety ten farbowany cukier nie ma nic wspólnego z nierafinowanym cukrem demerara czy jeszcze lepszym oryginalnym muscovado. To tak jakby do soku np wiśniowego dodać czystego spirytusu i chwalić się dobrym winem (-:

    OdpowiedzUsuń
  28. Oryginalny muscovado jest nierafinowany,a cukier biały po dodaniu melasy zmienia kolor na brązowy jedynie pozostając rafinowany.

    OdpowiedzUsuń
  29. Oryginalny muscovado jest nierafinowany,a cukier biały po dodaniu melasy zmienia kolor na brązowy jedynie pozostając rafinowany.

    OdpowiedzUsuń

Widzę każdy pozostawiony komentarz - również w przepisach archiwalnych. Za wszystkie bardzo dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...