poniedziałek, 28 lutego 2011

Muffinki bananowe z nutellą.




Czasami po prostu nie warto wyważać otwartych drzwi. Ale zawsze można nimi trzasnąć ;) muffiny bananowe, moje drugie ulubione muffiny z tego bloga (pierwsze, oczywiście, są potrójnie czekoladowe), w nowej odsłonie. Były tak pyszne, że później już kręciliśmy nosem na kilka tych, które zrobiłam bez nutelli ;) i teraz już mam wątpliwości, które są moje ulubione...

Wykorzystałam oczywiście przepis na muffiny bananowo-czekoladowe który już się pojawił, ale ze względu na modyfikacje - podaję jeszcze raz.

Składniki:

3 spore, mocno dojrzałe banany
125g masła
130g cukru
4 łyżki kwaśnej śmietany (18%)
2 jajka
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczka proszku do pieczenia
300g mąki
Nutella

Koszt: 6-8zł
Czas wykonania: 45 minut

Wykonanie:

Pierwsza część przepisu - jak była.

W rondelku roztapiamy masło. Na talerzyku rozgniatamy banany widelcem na ciapkę, wrzucamy je do miski. Dodajemy do nich roztopione masło, śmietanę, roztrzepane jajka, mieszamy. Dodajemy całą resztę składników i mieszamy widelcem do połączenia się masy. Nakładamy do papilotek/foremek.
I teraz modyfikacja ;)

Na każdą babeczkę nakładamy po pół łyżeczki nutelli, po czym patyczkiem/końcówką noża/czymkolwiek mieszamy tworząc wzorki.

Pieczemy ok. 20 minut w 180 stopniach, uwaga - nutella może zachowywać się dziwnie ;) w niektórych muffinach porobiły mi się w środku dziurki, chyba przez to, że krem się zapadł w sobie...diabli wiedzą. Może się speszył. Ale było pyszne.

Prawdopodobnie można po prostu dodać kilka łyżek nutelli do ciasta i porządnie wymieszać. Ale mnie bardzo pasowały wzorki, i to, że po wgryzieniu się w muffinkę otrzymywało się nagrodę w postaci gorącego, czekoladowego wnętrza ;)

9 komentarzy:

  1. banany i czekoladowy krem to cudne połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zobacz, zobacz: http://img.photobucket.com/albums/v628/lin-chan/Photo0295.jpg
    Moje pierwsze muffiny! Zrobiłam je z tego, co było w domu, bo w niedzielę wszystkie sklepy w Norwegii pozamykane. Więc raczej bieda -- żadnych bananów, żadnej czekolady. Tylko cynamon. I dodałam duże ilości naraz cukru waniliowego zamiast zwykłego (bo nie miałam zwykłego). No i nie miałam miarki, więc wszystko na oko. Smakują nieźle z dżemem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Inek, dumnam! Pieczenie ze składników "to co się ma w domu" to już wyższa sztuka kulinarna, nice :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobiłam dziś te muffinki, ale nie wyszły mi takie fajne nutellowe wzorki, bo cała nutella zapadła się w cieście. Mam też jeszcze pytanie: do ciasta nie daje się kakao ? ( nie dałam i wyszły bardzo jasne, a na Twoich zdjęciach sporo ciemniejsze są). Ale poza tym są bardzo pyszne, pozdrawiam i czekam na następne przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimko - przeczytaj dokładnie w opisie, pisałam, że w niektórych muffinach też mi się porobiły dziurki :) a w niektórych nie. Nie mam pojęcia czemu. Chyba jeżeli mocniej wymiesza się nutellę, to większa szansa, że się nie zapadną (ciasto je utrzyma).

    Nie dodawałam kakao, ale piekłam je dość długo, aż się zbrązowiły.

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hej :) a ile ok. wychodzi tych muffinek z tego przepisu ?
    Z góry dziękuję za odp. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W zależności od tego jak czubato nałożysz - 14-18 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przetestowane i pycha. Ja dodałam kakao jednak, bo miałam ochotę na moc czekoladową większą :). Co do zapadania się - mi sie nie zapadły i mam wrażenie, że jest to zasługa tego, że naprawdę porządnie pomyrdałam tą nutellę za pomocą dwóch! patyczków :). Za to za długo trzymałam w piekarniku. Mam zwykłą PRLowską Jolę i wydaje mi się, że 15 min. by im w nagrzanej wcześniej wystarczyło. Wyszły odrobinę suchawe i czekolada w srodku nie była płynna. Ale i tak wszyscy się zajadali ;).

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda apatycznie, czy brązowy cukier zamiast zwykłego poprawi dodatkowo smak?

    OdpowiedzUsuń

Widzę każdy pozostawiony komentarz - również w przepisach archiwalnych. Za wszystkie bardzo dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...